Emigracja zarobkowa młodych ludzi do Holandii i jej złe strony

Po tym, jak nasz kraj przystąpił do UE i otwarciu rynku pracy dla nowych członkowskich krajów, Polacy rozpoczęli masową emigrację na Zachód. Za cel obrali przede wszystkim Wielką Brytanie i Holandię, bo tam też zostały wprowadzone najkorzystniejsze przepisy dla pracowników z zagranicy. Co zmieniło się od tego czasu i czy Polska, jako kraj, zyskała na tym, czy poniosła stratę?

transport

Autor: Jean-Pierre
Źródło: http://www.flickr.com
Polacy są narodem bardzo wytrzymałym potrafiącym się dostosować do każdych, nawet najbardziej niesprzyjających warunków. Daleko nam, na przykład, do Czechów, którzy podczas zagrożenia zamiast walczyć wolą ugadać się z okupantem, a gdy w kraju źle, zamiast uciekać za granicę, zostają u siebie, zaszywają się w swoich miejscowościach i jakoś dają sobie radę. Nie ma sensu oceniać tych dwóch podejść, bo jedno, jak i drugie ma swoje wady i zalety, najważniejsza w tym jest konstatacja, że nasza historia, nasze dzieje, od zawsze determinowały trudne wybory i tak też jest obecnie.

Większość z nas uciekła za chlebem, z powodu braku perspektyw i małą szansą na dostatnie życie. Ci, co jakoś sobie radzili i wyjechali, zrobili to, by się dorobić, bo w Polsce dorobić się domu czy kupić porządny, nowy i markowy samochód jest bardzo trudno. Nasze pensje, wiemy o tym bardzo dobrze, są niskie. Na Zachodzie, na przykład, w Holandii za najniższą pensję można całkiem dobrze żyć, a jak jest u nas? Każdy to niestety wie. Od czasu masowych wyjazdów za granicę zmieniło się wiele.

transport

Autor: Glen Wallace
Źródło: http://www.flickr.com
Po pierwsze spadła stopa bezrobocia (wyobraźmy sobie, co by było, gdyby ci wszyscy rodacy teraz wrócili – bezrobocie strasznie by wzrosło), pojawiły się firmy zajmujące się transportem osób busy Holandia i Wielkiej Brytanii jak Midas, powstały również przedsiębiorstwa, które rozliczają pieniądze zarobione na Zachodzie. Nieco inne są również relacje rodzinne, gdyż (przeważnie) ojciec, który wyjeżdża i wraca po jakimś czasie nie odczuwa tak silnej więzi z najbliższymi, gdyby mieszkał w Polsce.

Co straciliśmy na tym jako kraj? Wyjechali młodzi ludzie, którzy nie mogą znaleźć sobie w Polsce miejsca, odjechali specjaliści z każdej branży. Co zyskaliśmy? Opinię zdolnych i wytrwałych ludzi. Pozostaje tylko wątpliwość i zapytanie: dlaczego ci zdolni ludzie wzbogacają swoją prace inne kraje?